Nowości

Perihelion: Wcześniejsze wydarzenia

Dowódcy!

Dziś mamy dla Was nową część historii. Dotychczasowe wydarzenia możecie sobie przypomnieć dzięki temu streszczeniu:

Wcześniejsze wydarzenia (kliknij, aby otworzyć)

Rok 2025 już minął, a wraz nim długie dekady dobrobytu. Problemy cywilizacji zachodniej doprowadziły przez ostatnich kilka lat do wybuchu konfliktów i powstania wielu zawirowań wewnętrznych. Niegdyś na terenach Europy i USA panował pokój, teraz obszary te są targane walkami o dominację między tradycyjnymi siłami politycznymi a nowo powstałymi chciwymi, bezwzględnymi korporacjami. Wszystko zaczyna chylić się ku upadkowi.

Ale nawet na tle gigantów przemysłowych i finansowych nowego świata zdarzają się tacy, którzy naprawdę się wyróżniają z całej tej menażerii. Jednym z nich jest David Murdoch – legendarny inwestor, znany ze swoich niemal nadprzyrodzonych zdolności przewidywania trendów rynkowych. Niedawno sfinansował on nowe przedsięwzięcie o nazwie Peryhelium. Jest to firma, której cele są równie tajemnicze, jak życiorys jej enigmatycznego właściciela.

Podczas tego wyzwania wejdziecie w buty najemnika Samuela Thorpe'a, do którego szczęście się przestało uśmiechać po spartaczonej operacji w Dubaju, za którą beknął. Samuel, rozmyślając w Chicago o swojej rysującej się w czarnych barwach przyszłości, został zaproszony na rozmowę o pracę, a po przejściu szeregu rygorystycznych testów spotkał się na kolacji z samym Murdochem. Ten, wraz ze swoją asystentką, Norą Ferguson, wyjawił Samuelowi swój plan, a przynajmniej opisał rolę Samuela w tym przedsięwzięciu. Ostatnimi czasy każda z wielkich korporacji rozwijała swoje „środki egzekwowania racji”, zazwyczaj poprzez utworzenie zbrojnego oddziału najemników. Wielkość takich jednostek jest bardzo zróżnicowana – od kilku plutonów elitarnych oddziałów po całe dywizje piechoty pancernej. Oczywistym jest, że takie prywatne jednostki nie mogą się równać z potęgą armii amerykańskiej, jednak przebijający się trend jest jasny – korupcja i niekompetencja szerzące się w wyższych szczeblach władzy na całym świecie spowodowały, że kończy się era demokracji, a zaczyna era korporacjonizmu.

Murdoch z niezwykłą przenikliwością zauważa potrzebę stworzenia własnej armii i doskonale wie, że same pieniądze nic nie znaczą, bo prawdziwa władza zawsze kryje się w zaciśniętej pięści, a nie w otwartej dłoni. Zatrudnia więc Samuela, aby ten przeszkolił jego żołnierzy, stacjonujących aktualnie w tymczasowym obozie na pustyni w Arizonie. Po tych informacjach przekazuje Was w ręce Nory Ferguson.

Po drodze dowiadujecie się nie tylko o ogromnym bogactwie Murdocha, ale także poznajecie jego koneksje z armią amerykańską. Murdoch ma głębokie powiązania z amerykańskim establishmentem, więc i zależy mu na tym, by Stany Zjednoczone się prężnie rozwijały.

Po przybyciu do obozu nie czeka na Was gorące przywitanie, ponieważ prawdziwa dowódczyni grupy, Gail Espinoza, postrzega Was jako zagrożenie dla swojej pozycji. Ze względu na swoje obawy usiłuje ona wykazać Waszą niekompetencję, jednak całą nieprzyjemną sytuację udaje się załagodzić. I tu właśnie zaczyna się właściwa historia.

***

Szkolenie przebiega dobrze przy równym zaangażowaniu pojazdów ciężkich i lekkich. Żołnierze wybornie radzą sobie w tej niełatwej sytuacji – siedzenie pośrodku pustyni bez konkretnego celu (poza szkoleniem) potrafi wystawić na próbę determinację nawet najlepiej opłacanych najemników. Samuel Thorpe i Gail Espinoza, nie znając konkretnej daty zakończenia szkoleń, prowadzą rozmowę z centralą Peryhelium w Chicago.

Norah Ferguson, łączniczka i prawa ręka Murdocha, obiecuje pomoc i dotrzymuje słowa – wraz z Murdochem przekonują żołnierzy U.S. Army, aby przetransportowali różnorodne pojazdy bojowe (w tym zagraniczne) na manewry pustynne. W tym samym czasie Ferguson, która osobiście udała się do amerykańskiej bazy na spotkanie z pułkownikiem, nadzoruje transport tajemniczego wyposażenia Peryhelium do bunkra bazy.

Oddziały Peryhelium korzystają z okazji, by poznać najnowocześniejsze technologie na świecie, ale po tygodniu szkoleń nadal nie podjęto żadnej decyzji. Thorpe, który nadal boryka się z problemami z zespołem i stara się zastąpić swoje rzeczy osobiste ukryte w śmietniku za jednym ze słynnych wieżowców w Dubaju, omawia ze Espinozą kilka opcji, które ostatecznie zadecydują o składzie zespołu.

***

Po podjęciu decyzji o dołączeniu oddziału przeciwlotniczego do sił Peryhelium i zmianie kamuflażu jednostek Samuel Thorpe zapada w pełen koszmarów, niespokojny sen. W środku nocy budzą go odgłosy wystrzałów.

base1

Pobliska baza armii amerykańskiej została opanowana przez nieznanych napastników. Wszelką łączność zerwano, a komunikacja radiowa jest zagłuszana przez niepokojący, nieznany dudniący, głęboki dźwięk. Po zebraniu wszytskich sił Peryhelium wysyła grupy zwiadowcze w celu zbadania sytuacji. Na pierwszy ogień poszedł stary M113. Wkrótce po nim wyruszyła jednostka zwiadowcza francuskich Jaguarów. Espinoza i Thorpe muszą długo czekać na zatankowanie swoich pojazdów, ale w końcu ruszają w drogę. Jednak prawie natychmiast zauważają porzuconego na środku drogi peryheliumowego Jaguara z włączonym silnikiem.

Sprawdzanie zostaje przerwane przez niepokojący dźwięk z radia, który przeradza się w głęboki metaliczny głos.

„Pojawiły się pionki Wygnania”, oznajmił głos, po czym nakazał im zawrócić.

milbase34

Zszokowane załogi wysiadają do pojazdów i odpoczywając wraz z Espinozą zastanawiają się, skąd tajemniczy głos znał jej imię. Odgłosy strzelaniny narastają, więc grupa postanawia udać się do bazy i zbadać źródło podejrzanej transmisji.

***

  • Niedługo potem

Bitwa skończyła się dość szybko, gdyż przeciwnik okazał się (z niewiadomych powodów) rażąco niekompetentnym agresorem w szturmie na bazę armii amerykańskiej. Po zniszczeniu wielu pojazdów wroga Samuel Thorpe zbadał w końcu jeden z niespalonych wraków i odkrył, że jest on pusty i nie ma w nim ani śladu załogi.

mis1

Reakcje Gail Espinozy zdradziły ją i najwyraźniej wie ona, o co w tym wszystkim chodzi, ale nie chce puścić pary z ust, a wszelkie wyjaśnienia pozostawia w gestii Davida Murdocha – enigmatycznego właściciela Peryhelium. Wszystkie dywagacje przerwało przybycie posiłków amerykańskich, które początkowo uznały oddziały Peryhelium za sprawców ataku. Tylko dzięki sprawnej interwencji Murdocha, który w porę wykorzystał swoje kontakty w wojsku, nie doszło do kolejnej bitwy.

mis2sto4

Oddziały Peryhelium odjeżdżają z kilkoma dowodami w postaci skrzyń z podejrzanym sprzętem, który próbowali zdobyć napastnicy. Jak się okazuje znaleziony sprzęto to zaszyfrowane dyski będące własnością Peryhelium. Nie wiadomo też, dlaczego były one przechowywane w amerykańskiej bazie wojskowej.

monitor

Samuel Thorpe, Gail Espinoza i oficer łączności Mark Abernathy postanawiają pogrzebać w jednym z tajemniczych dysków. Podłączenie napędu do komputera powoduje uruchomienie automatycznej odpowiedzi w nieznanym języku. Na ekranie wyświetlony zostaje tajemniczy kolaż zdjęć i filmów wideo:

  • Młody człowiek ubrany w staroświecki strój pilota i jednooki wojownik walczą na katany przed czołgiem Tygrys na bezkresnej równinie.
  • Nieludzko wysoki wiking i srebrnoskóry chłopiec przemierzają morze na drakkarze.
  • Nowy Jork skuty lodem.
  • Dwugłowy smok walczy z dwupłatowcem z czasów I Wojny światowej. Karabiny maszynowe Spandau są żałosną bronią wobec potężnej bestii ziejącej ogniem, a jednak smok przegrywa.
  • Armia umarłych atakuje świat żywych oświetlany niepokojącym księżycem w kształcie czaszki.

Dostępne też jest miejsce na wpisanie dziwacznego hasła. Wszystko to stanowi dla Thorpe'a i Espinozy niezłą zagadkę, którą chyba uda im się rozwiązać tylko fartem.

Udało się odszyfrować dane na dysku twardym, ale to tylko otworzyło kolejną puszkę Pandory, ponieważ okazały się one jakimś dziwacznym repozytorium dzienników zapisanych w tajemniczym języku, którego żaden z naszych bohaterów nie potrafił rozszyfrować. Po otwarciu najnowszego dziennika ich oczom ukazały się osobliwe nagrania filmowe:

To coś wyglądało jak jakiś wymyślny sterowiec. Cztery gigantyczne wirniki utrzymywały go w powietrzu, ale były zbyt małe względem olbrzymich gabarytów tego 100-metrowego behemota.

doomedship

Zgodnie z prawami fizyki to nie miało prawa latać, a jednak się unosiło i oddalało od ognistego piekła, nad którym sunęło. Na pokładzie była załoga – z głośników laptopa słychać było wyraźnie nagrania komunikacji radiowej. Nie, to nie było radio tylko nieprzefiltrowane rozmowy załogi.

Coś tam się działo.

Świat na ekranie nagle po prostu się zatrzymał, jakby ktoś nacisnął przycisk pauzy. Nagranie biegło dalej. Słychać było, że głosy doskonale zdawały sobie sprawę z tego, co się dzieje, wnioskując po ich zaskoczonych i spanikowanych reakcjach. Panika wkrótce przerodziła się w przerażenie, ponieważ na zewnątrz i wewnątrz sterowca, wszystko zaczęło... Nie wiem nawet, jak to nazwać. „Znikać” chyba by było najlepszym określeniem, ale to nie jest to, co tam się działo. Żeby coś zniknęło, to musi najpierw istnieć, ale w jakiś sposób wydarzenia przedstawione na ekranie sugerowały, że to, co zniknęło, nie tylko po prostu zniknęło. To bardziej jakby nigdy wcześniej nie istniało. W miejscu znikających rzeczy pojawiała się nieopisywalna bezkolorowa pustka.

Wtedy ludzie na nagraniu już krzyczeli i nie mogli objąć umysłami wydarzeń, które rozgrywały się na ich oczach. Ponad nimi znikały chmury, a gwiazdy gasły grupami. Wszystko działo się coraz szybciej – znikały góry, drzewa, a nawet wulkan – tak jak i ludzie oraz części sterowca. Na koniec zamarł męski zmęczony głos, a raczej skowyt człowieka skazanego na najgorsze z możliwych tortur, będącego ostatnim świadkiem umierającego świata. A potem... nicość – tylko ciemność pochłaniająca wszystko.

Nagranie poruszyło i przeraziło wszystkich w pomieszczeniu. Sytuację pogorszyło jeszcze nagłe pojawienie się szefa Peryhelium, Davida Murdocha, który skądś dowiedział się o odszyfrowaniu danych, zbeształ Espinozę i Thorpe'a za przeglądanie tajnych materiałów i wysłał oboje do Chicago.

Wkrótce ciąg dalszy i zakończenie historii...

Pełna historia jest dostępna tutaj (w języku angielskim):

Wróć do Centrum Perihelion.

Wyżej

Dołącz do akcji